Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   55
                     

Grzegorz "Gregorious" Kozak


Polska złota jesień. Wiatr, który z wielką ochotą urwałby nam głowę, deszcz padający w bok, temperatury bardzo wyjściowe. Słońce niedługo się schowa i zapanuje zima, ale póki co cieszmy się tą naszą piękną jesienią. Zapraszam do środka, tu się ogrzejecie.



WPŁYW BIOPALIW NA KLIMAT
Może nie jest w środku zbyt gorąco, gdyż mamy chwilowe przejściowe z dostawami ciepła. Drzewa nie dowieźli. Na szczęście istnieją paliwa płynne, które równie dobrze rozgrzewają. Czasem nawet lepiej, bo później nie czuć jak się zamarza. Więc zapraszam do dystrybutora po biopaliwo, a później rozpoczniemy kolejną opowieść. Jako, że aura nie sprzyja na spędzanie czasu w plenerze, nie pozostaje nic innego, jak wrócić do swojej wysłużonej maszyny i przeczekać porę bezsłoneczną. W natłoku spraw codziennych na pewno znajdzie się czas, aby przeżyć jakąś wciągającą przygodę. Ponieważ mieszkamy tam gdzie mieszkamy i pogoda przez dużą część roku nas nie rozpieszcza, przenika to nas i nasze upodobania. Nie jest dziwnym, że jednym z najpopularniejszych systemów fabularnych jest Warhammer, w którym sesje przypominały mroczne, deszczowe klimaty rodem z „13 Wojownika”. Słońca jest tu jak na lekarstwo, drużyna umęczona, ciągłe poczucie zagrożenia, świat bez kolorów, jednymi słowy ciężko i mrocznie. Klimat w trakcie sesji jest bardzo ważny. Także gra cRPG bez klimatu jest nic warta.

KLIMAT i GEOGRAFIA
Definicja „klimatu” (oczywiście nie w wersji znanej z lekcji geografii w szkole) jest bardzo luźna. Składa się nań wiele czynników: fabuła, dialogi, grafika, muzyka. Praktycznie każda część gry ma swój wkład w jej klimat. Zależy też w dużej mierze od samego gracza. Każdy ma inne upodobania, więc, co jest klimatyczne dla jednego wcale takim być nie musi dla drugiego. Niestety, w grach komputerowych nie możemy, tak jak podczas normalnej sesji, sami wpływać na atmosferę. Musimy zdać się na wyczucie twórców. Czasem gry są tak sztuczne, że mimo ogromnych chęci nie możemy się zmusić do gry. Brak klimatu zabija nawet najlepiej zapowiadające się produkcje.

CO MY MOŻEMY PORADZIĆ?
Co zrobić, aby z gry klimat aż wyciekał? Cóż, my możemy niewiele, chyba, że zaczniemy sami je tworzyć, a wtedy wszystko będzie jak należy. Potrzebne jest wyczucie, doświadczenie i profesjonalizm. Najważniejszym składnikiem jest przemyślana fabuła. Czasy, w których byle jaka opowiastka była interesująca już dawno odeszły do lamusa. Teraz, aby gracz się wciągną i wchłoną jak najwięcej z tego, co przygotowanego, potrzeba ogromnej, wielowątkowej historii, w której pełno jest zwrotów akcji i nieprzewidzianych sytuacji. Grając nie można mieć uczucia, że wiemy, co się za chwile wydarzy. W sumie możemy, ale musi być ono zawsze błędne. Pisaniem scenariuszy do gier zajmują się profesjonaliści. Ludzie, którym ten fach nie jest obcy i wiedzą, co zrobić, aby gracz był zadowolony. Głównie do nich zależy klimat, gdyż kreują całą intrygę. Oczywiście, gdy programiści spartolą swoją część roboty, nawet najlepszy scenariusz nie uratuje gry przed klapą. Wszyscy muszą się rozumieć. Graficy, muzycy, programiści, scenarzyści. Musi, to być zgrany zespół, rozumiejący się i wiedzący jak ma wyglądać końcowy produkt. Jednak od pierwotnych założeń do ostatecznego kształtu jest długa droga. Pomijam już problemy techniczne, ale najgorszym jest, gdy nastąpi rozdźwięk pomiędzy członkami ekipy odpowiedzialnymi za kolejne etapy produkcji. Dobrze, że są ludzie nadzorujący pracę i trzymający się założeń.

OT BYT
Wróćmy jednakże do sedna sprawy. To dzięki doskonałemu klimatowi potrafimy siedzieć od rana do nocy przed monitorem. Zapominamy o żywym świecie i przemy do przodu, byle znaleźć odpowiedź na kolejne pytania, jakie stawia przed nami fabuła. Gdy już się wciągniemy, otrzymujemy znak – gra jest klimatyczna. Nikt przecież nie będzie się zmuszał do spędzania czasu przy czymś, co mu nie odpowiada. Oby takich gier było jak najwięcej. Choć teraz może warto przenieść się w jakieś cieplejsze klimaty. Może jakieś cRPG rozgrywające się na gorących wyspach? Mmm, miło by było, ale zamiast słońca musi nam wystarczyć wichura na dworze. Ot byt.



  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   55