Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   54
         

Krzychu "Voo" Wszołek


W tym miesiącu zapowiadana wcześniej relacja z łódzkiego spotkania miłośników FINAL FANTASY. Jak się okazało, zjechali się nie tylko gracze ale również miłośnicy mangi, anime i w ogóle szeroko pojętej „japońszczyzny”. Nieobecni będą mogli naprawić swój błąd za rok (ustalono już datę następnej edycji). Ponadto zapraszamy na turniej HALO do Koźmina. Przypominamy – organizujesz ciekawą imprezę związaną z konsolami? Chcesz żeby inni przeczytali o tym na stronach SS-NG? Pisz do nas!



KONWENT FINAL FANTASY “...CON”/ ŁODŹ 04-05.09.2004 (Marcin „M.E.V-chan” Chludziński)
Piątek, 3 września, godzina 18:26. Wysiadłem właśnie z pociągu w relacji Zduńska Wola - Łódź Kaliska. Po jakiś dwudziestu minutach zjawił się Naruten, jeden z głównych organizatorów konwentu Final Fantasy „...Con”, który miał miejsce 4 i 5 września w Łodzi, w tamtejszym Klubie Garnizonowym. Miał być to mój konwentowy debiut, pomimo tego pełen werwy zgłosiłem się do pomocy głównej pomysłodawczyni i szefowej projektu - Uli Konarskiej, znanej jako Mrówka. Prawdą jest, że robiłem tam za powietrzno-lądowy oddział wsparcia, dźwig i transporter ciężarowy, jak i ewentualna pomoc psychologiczna zarówno dla zapracowanych "org-ów" oraz uczestników. Ale przejdźmy do konkretów.

Przybyliśmy...


Na pierwszy rzut oka rozczarowałem się wyglądem Klubu Garnizonowego, lecz już po kilku godzinach zarówno sala TV, tak i "konsolówka" wyglądały doskonale. Poza zmęczeniem czuliśmy wyraźną satysfakcję z efektów wspólnej pracy. Natomiast jeśli chodzi o salę kinową to lepszej już chyba spodziewać się nie można było! Obszerna scena, która doskonale nadawała się na przewidziane w bloku programowym konkursy karaoke i cosplay to pierwszy aspekt; drugim była masa siedzeń, w dodatku na tyle wygodnych, że nadawały się nawet na przesiadywanie w „kinówce” non-stop, bez strachu przed nieprzyjemnymi odciskami (sprawdziłem osobiście). Rzutnik jak i ekran pozwalały czerpać pełną satysfakcję z seansu nawet siedząc na krańcu sali. Przy stanowisku recepcji 24 godziny na dobę można było ujrzeć cztery sympatyczne twarzyczki organizatorek, no i nierzadko, już trochę mniej śliczne oblicza męskiej części obsługi konwentu: Narutena, Lorda Gumisia i moje. Na pierwszym piętrze znajdowały się dwie ważne sale: „panelówka”, gdzie bez przerwy odbywały się tematyczne bloki dyskusyjne takie jak : "Soundtracki z Final Fantasy i nie tylko", "Panel Square", "Panel Final Fantasy XII" oraz konkursy, a także aula zbrojowni, którą przekształcono w pokaźny bazar. Tam swoje miejsca zajęli przedstawiciele Maru (interesujące stoisko z japońskimi przedmiotami codziennego użytku) i Comics Universum. Znalazło się też miejsce dla Ryuoko z jej gadżetami i Subarashi Fantasy. Przyznam się, że sala handlowa była tą, w której spędziłem najwięcej swojego czasu wolnego od obowiązków współorganizatora, Wiele artykułów (m.in. figurki) oraz tytułów mang było nieosiągalnych w Polsce, a tu można je było dostać w wyjątkowo niskich cenach! Polskie wydania również były tańsze niż w sklepach.

...Pohandlowaliśmy...


Teraz należałoby omówić największą wadę konwentu i problem, z którym przyszło się borykać uczestnikom. Otóż recepcja, sklepik, sala kinowa, panelowa i sklepowa były w innym budynku niż sala TV, „konsolówka” oraz sleeping roomy. Co prawda wystarczyło przejść tylko przez podwórko, ale jakieś utrudnienie to już było. Faktem jest, że noc była ciepła i pogodna, ale niektórzy i tak zdołali się przeziębić.

...Pograliśmy...


Wracając do atrakcji - o każdej godzinie dnia i nocy można było wpaść do „konsolówki”, dosiąść się do jednej z pięciu konsol PS2 lub jednej PSOne i zacząć grać. A grać było w co! FINAL FANTASY VII, VIII, IX, X-2, ANTHOLOGY (w skład wchodzą gry z cyklu FF od I do VI), jak i SOUL CALIBUR 2, METAL GEAR SOLID 2, SILENT HILL 2, TEKKEN TAG TOURNAMENT, DEVIL MAY CRY 1 i 2 i wiele innych tytułów. W nocy odbywał się maraton w grę, którą wybrali sami konwentowicze. Najpiękniejsze jednak było to, że można było tam zasiąść parami, na przykład przy Soul Calibur 2 i wykazać koledze Narutenowi kto jest lepszy w te klocki! A co! Organizator też człowiek, grać musi. Jak każdy z męskiej obsługi, która lepiej znała się na elektronice niż na "public relation", miałem swoje dyżury w „kinówce” i w sali telewizyjnej.
Tutaj również konwentowicz nudzić się nie miał prawa. Na sali kinowej trafiały się takie perełki jak: „Chrono Trigger”, „Cat Girl Nuku Nuku”, „Green Green”, „Great Teacher Onizuka”, „Excel Saga”, „Cosplay Complex” i większość z tych tytułów po polsku! Mieliśmy także okazję obejrzeć filmy z żywymi aktorami, m.in. doceniony przez uczestników "Battle Royale", który mimo godziny emisji (była to bodajże 2 w nocy) przyciągnął wiele osób na salę.
A ten film do lekkich nie należał, organizatorzy zakazali spożywania czegokolwiek w czasie emisji, zaś uczestnikom po 80-tce zalecili opuszczenie auli na czas wyświetlania. Fabuła filmu jest mniej więcej taka: zrzucić 42 dzieciaków na opustoszałą wyspę, dać im broń i kazać się powyrzynać wzajemnie w 3 dni, bo inaczej zginą wszyscy. Przeżyć może tylko jeden.... Równolegle działała sala telewizyjna, która repertuaru też się wstydzić nie musiała: „D.N.Angel”, „3x3 eyes”, „Tokyo Mew Mew”, „Hack/Sing”, „Chobits” i inne.
Atrakcją, która skupiła największą liczbę konwentowiczów była ..."hentai night". Tematyki tych filmów możecie domyśleć się sami. Najlepsze jest to, iż na sali było wtedy (to znaczy przez 6 godzin non-stop!) więcej dziewcząt niż facetów. Przyznam się, że zliczyłem tam 64 dziewczyny! Sala przypadła mi w zastępstwie za Narutena, który zwalił się na podłogę ORG-roomu i tam zasnął. Choć nie by to ciężki przypadek, bo słyszałem, że któraś z organizatorek została doniesiona do pokoju, gdyż zasnęła w drodze do naszej siedziby. Kolejna rzecz, o której warto wspomnieć to konkursy, te „finalowe” i nie tylko. Były to: konkurs rysunkowy, konkurs na najlepszy teledysk, cosplay, karaoke, konkurs wiedzy o FINAL FANTASY, konkurs w którym trzeba było rozpoznać dany fragment utworu z FINAL FANTASY. Ponadto odbyły się wybory „Mister Yuri i Miss Yaoi", gdzie ludzie przebierali się za osoby płci przeciwnej oraz turniej SOUL CALIBUR 2. Dodam jeszcze, że w sleeping roomie do 24.00 funkcjonowały maty do DANCE DANCE REVOLUTION. Nie wiem jak można było tam spać, ale mało kto miał ochotę i czas na sen, kiedy dookoła mnóstwo atrakcji. Prawniczy Ranking - opinie o adwokatach i radcach prawnych

...Pogadaliśmy...


Relację czas już kończyć, myślę że dość już przybliżyłem konwent Final Fantasy „...Con” W podsumowaniu powiem, że choć nie spałem ponad 76 godzin to byłem niesamowicie szczęśliwy, iż dane mi było uczestniczyć w nim. Strasznie żałowałem, że to już koniec. Ale jak mówi przysłowie, wszystko co dobre szybko się kończy. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać kolejnego konwentu, który został już zapowiedziany na 2-3 lipca 2005. Dokładne informacje na: konwentff.ffuniverse.pl (tam też znajdziecie więcej zdjęć z wrześniowej imprezy). Serdecznie polecam! (Marcin „M.E.V-chan” Chludziński).

...Pośpiewaliśmy...


ZAPRASZAMY!
16 października sala kina „Mieszko” w Koźminie Wielkopolskim zamieni się w pole bitwy czteroosobowych teamów, które zmierzą się w najlepszej i najpopularniejszej xboxowej strzelaninie – HALO. Rozpoczęcie turnieju o godz. 9:00, zakończenie późnym wieczorem. W turnieju weźmie udział 10 – 12 drużyn, które podzielone zostaną na dwie grupy eliminacyjne. W grupach zespoły zagrają „każdy z każdym”, z najlepszych drużyn utworzona zostanie grupa finałowa, z niej zaś po wielu pojedynkach wyłoni się zwycięzca.

...Ogólnie bawiliśmy się świetnie. Za rok będzie jeszcze lepiej!


Lista uczestników praktycznie jest już zamknięta, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby do Koźmina się wybrać i sprawdzić jak wymiatają najlepsi nad Wisłą. Warto, bo to zapewne jeden z ostatnich takich turniejów w HALO. Jak bowiem wiadomo wkrótce premiera drugiej części tej kultowej gry. Całość przedsięwzięcia koordynuje niejaki Ck_Flash. Szczegółów szukajcie na polskich forach i stronach poświęconych grze. Trzymamy kciuki za powodzenie imprezy! Czy będzie zaskoczeniem, jeśli napiszę, że w jednym z najbliższych numerów przeczytacie relację z niej?



  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   53