Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   19
            

Wacław "DRIZIT" Beck


Trudno przejść obojętnie koło przygodówki z tajemniczym i fascynującym scenariuszem, do tego zapowiadanej, jako stworzona w oparciu o najnowsze technologie, lecz w tradycyjnej konwencji. Zatem nie przechodźcie ;) Zapraszam do zapoznania się z THE MOMENT OF SILENCE
…wyszeptał recenzent i zatopił się w pracy, przy cichym odgłosie pracującego wentylatorka.



Nazywasz się Peter Wright. Jest rok 2044 (ekhem :>) i znajdujesz się w Nowym Yorku. Od pewnego czasu jesteś zaangażowany w prace nad rządową kampanią – „Freedom of Speech” (Wolność Słowa). Pewnego razu na mieszkanie twojego sąsiada SWAT przepuścił nalot - od tamtego czasu słuch o nim całkowicie zaginął. Twoją misją jest pomoc rodzinie porwanego, w ustaleniu, dlaczego się tak stało, oraz sprowadzenie go do domu. Świat jednak lubi być wierny zasadzie akcja-reakcja, dlatego właśnie, poprzez swoje zaangażowanie w sprawę, zostałeś wplątany w świat korupcji, mocy i globalnej dominacji. Świat, który zapiera dech w piersiach…

(kliknij aby powiększyć)
Rutynowa wizyta u dentysty. Proszę się rozgościć!


Tyle fabuły zdradzają autorzy. Ciekawie prawda? Nie wiemy nad czym pracował nasz sąsiad (sąsiadów i rodziny się nie wybiera :P). Jedno jest jednak pewne, iż pomagając w jego poszukiwaniach będziesz miał naprawdę sporo przygód.

Poproszę frytki na wynos!


W grze będziemy mieli do dyspozycji tradycyjny, intuicyjny interfejs, taki jak spotykaliśmy dotychczas w innych przygodówkach, twórcy nie przewidują wprowadzania żadnych nowości w tym zakresie. W grze dostępnych będzie około 35 NPC, którzy będą stworzeni w pełnym 3D. Każda z tych postaci, jak głoszą twórcy, ma być bardzo wiarygodna, oraz ma posiadać własną „podszewkę” psychologiczną.
MOMENT OF SILNECE ma się toczyć w 75 lokacjach, które będą stylistycznie nawiązywać do wizji niedalekiej przyszłości. Tym samym znajdziemy tam urządzenia, które i my powinniśmy spotykać w naszym życiu, przez następne kilkadziesiąt lat. Nie będą one wymyślane na siłę, a uwzględnione w grze wynalazki i przedmioty, zostały wprowadzone do niej w oparciu o przeświadczenie, że przez najbliższy czas ludzkość nie dokona jakiś rewolucyjnych zmian.

Alone in the City


Sama rozgrywka, ma być bardzo „żywa”, dzięki dynamicznym scenom dialogów (ciekawie brzmi, nie powiem ;]), a także wplecionym w rozgrywkę 500 interaktywnym scenom, oraz 30 minutom pełno wymiarowych filmików. Gra ma nas także zadziwić spektakularnymi akcjami, na które będzie nam dane natrafić w trakcie rozgrywki. Jeżeli chodzi o dźwięki to wiadomo nam na pewno, że na potrzeby gry nagrano ośmiogodzinny materiał, do którego głosów użyczyli zawodowi aktorzy. Zadbano także o synchronizację mowy, z ruchem ust, która używa fonetycznej analizy dźwięków. Dzięki niej ruch ust, będzie odpowiadał dokładnie kwestii wypowiadanej przez daną postać.

Nie ma to jak łowić wieloryby w przeręblu.


Na razie o grze wiadomo tyle. O twórcach, czyli o House of Tales, wiadomo jednak jeszcze to, iż w przeszłości stworzyli przygodówkę The Mystery of The Druids, która była produktem dosyć przeciętnym. Miejmy nadzieję że nie tylko Polak mądry po szkodzie i że ich nowa produkcja powali nas na kolana. Pożyjemy, zobaczymy.


Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   19