Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   08
                                        

Zbigniew "Emill" Pławecki


„Najbardziej agresywny i brutalny były glina znów rusza do akcji!”



Torrente to mroczny, aczkolwiek zabawny miejscami shooter (przeznaczony jedynie na PC – YESSS! :P ) na terenie obu Ameryk, a stworzony w Madrycie przez firmę Virtual Toys w porozumieniu z Cinemaware, na podstawie filmów o tym samym tytule. Główny bohater to seksista, pijak i glina z ciemną przeszłością, który po wydaleniu ze służby (za podejrzenia o współudział w jakiejś brudnej sprawie), zostaje prywatnym detektywem i wkrótce zostaje postawiony między przysłowiowym młotem a kowadłem (a konkretnie między kartelami narkotykowymi, a mafią.. czy to jest jakaś różnica? :P ).

Cześć mała, wybacz, trójkącik już mamy...


Teraz musi zrobić wszystko, by uratować swoje 4 litery, torując sobie drogę pośród rzezimieszków i innych typów walczących o wpływy w Madryckim podziemiu, a może przy okazji wrócić do służby w policji (bo oczywiście nasz grubasek do żadnych machlojek się nie przyznaje, w dodatku ciągle upiera się, że jego zwolnienie było błędem) ?



Podczas misji, które toczą się w najróżniejszych hiszpańskich miastach, od Madrytu po Marbellę, w sumie będzie ich 60 Torrente musi wykonywać szereg zadań, takich jak ochranianie ważnego klienta (modelek, miss piękności), rozbrajanie ładunków wybuchowych, likwidowanie szaleńców z bazookami, a wszystko to będzie miało zwykle dość chaotyczny przebieg i krwawy finał.
Jak powiedział szef dystrybutora, firmy O~3 Entertaintment, Bill Gardner: „Torrente to zabawna gra, z wykręconym poczuciem humoru i ostrym, artystycznym stylem, który przyciągnął już (w formie filmowej) sporą publiczność w Europie. Teraz chcemy wprowadzić ten powiew świeżości na skostniały, amerykański rynek.”

Mam cię na oku cfaniaczku!


Z dodatkowych cech gry wymienić można (a nawet należy): kilkustopniowy wybór poziomu trudności i unikalny sposób rozgrywania dla każdego, od niedzielnego gracza począwszy, a na starym, wieloletnim wyjadaczu skończywszy; długą rozgrywkę – każdą misję będzie można zakończyć na kilka sposobów; 2 rzuty kamery – do wyboru, dla tych, którzy wolą widok z perspektywy pierwszej osoby, lub trzeciej.

Legia Pany!!!!


Natomiast co do minusów, które rzucają się od razu w oczy jest grafika. Raczej nie jest to wina kompresji zdjęć, ta grafika jest po prostu TRAGICZNA! Takie postaci to ja widywałem dobre 5 lat temu, chociażby w System Shock’u 2! Kwadratowo-kanciaste szkielety, a w dodatku kiepskie tekstury... W sumie podobnie można powiedzieć o otoczeniu czy pojazdach. Bida, panowie szlachta, bida aż piszczy, popracujcie lepiej nad tym, bo zamiast sukcesu, amerykański (i europejski zresztą też, o ile gra się tutaj ukaże) rynek przyniesie wam porażkę, a grę zmiesza z błotem. Skończyły się już niestety te czasy, kiedy nikt nie patrzył na grafę, a każdy tylko na grywalność.


Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   08